8 DNI NAD MORZEM: REWAL, NIECHORZE, POGORZELICA, TRZĘSACZ, DZIWNO I DZIWNÓWEK

Dzisiejszym postem chciałabym zakończyć już serię moich podróży z wakacji, dodaję post dopiero teraz, ponieważ w poprzednim tygodniu nie miałam za bardzo czasu, za co przepraszam. W wakacje najbardziej żałuję, że nie udało mi się pojechać do wielu innych miejsc w Polsce i za granicą, które miałam w planach. Na 99% miały wypalić, ale niestety wypadło mi coś zupełnie innego i ważnego. 
Teraz mamy jesień, a za tydzień pojawi się jesienna niespodzianka, trochę zdjęć i coś związanego z muzyką. Później już listopad, który minie nam błyskawicznie i w końcu będzie grudzień, a jak samo za siebie mówi święta i planuję kilka inspirujących postów z tym związanych. W tym roku na święta się bardzo cieszę ponieważ od września powoli je czuję... W tamtym roku niestety zabrakło tej magii. Zapraszam na kolejny, ale i ostatni post z wakacji. 

REWAL
Na początku sierpnia jak co roku, tradycyjnie z rodzicami i siostrą pojechałam nad nasze polskie morze, tym razem niestety byliśmy bez naszych znajomych i pojechaliśmy zupełnie gdzie indziej, niż zwykle. Pogoda tym razem nam zbytnio nie dopisała, ponieważ mieliśmy możliwość tylko dwa dni leżeć na plaży, reszta dni mijała nam pochmurnie i ciepło, albo słonecznie i zimno. Ogromnym plusem było to, że zamiast wylegiwania się na plaży zwiedziłam wiele ciekawych miejsc i różnych miast. Rewal jest w województwie zachodniopomorskim, i tylko ok. godzinę od Kołobrzegu, do którego przyjeżdżam w wakacje od kilku lat. W Rewalu mieszkaliśmy w domku, który niestety nie miał internetu i to niestety najbardziej mi się nie podobało. chociaż pomimo, tego iż miałam swój internet w telefonie, to działał mi tylko Facebook i niestety nie mogłam nic dodawać na snapchata, czy instagrama, raz tylko zalogowałam się w restauracji, która udostępnia wifi na godzinę, jeśli jesteś jej klientem. Całe szczęście wszystko praktycznie poszło po mojej myśli, bo udało mi się nagrać 8 dniowego vloga z pobytu nad morzem, i mam niesamowitą pamiątkę nie tylko z Rewala, ale i z pobliskich miejscowości, które zwiedziłam. Rewal jest ciekawym miejscem, zobaczyć tam można niestety niewiele, ale można dobrze odpocząć. Aleja Zakochanych była moją codziennością, oraz Aleja Różana, bardzo często tam spacerowaliśmy, zresztą znajdują się tam blisko różne restauracje, knajpy, a także widoczna na poniższym zdjęciu ławeczka Romea i Julii oraz Małego Księcia i Róży. Ciekawym miejscem w Rewalu też jest Park Wieloryba i Bajkowa Chata, jednak najbardziej mi się podobało w Parku Wieloryba. Zobaczyć tam można groźne rekiny, wieloryby, kałamarnice, itd. (oczywiście nie prawdziwe), a także znajduje się tam również plac zabaw dla dzieci, knajpa, oraz jest Pirat z cudowną papugą (prawdziwą), z którą można zrobić sobie zdjęcie. i również dowiedzieć się wiele na temat morza. W Bajkowej Chacie podobała mi się chatka z prawdziwych pierników, oraz pokój AmesaPo całym Rewalu jeździ w określonych godzinach ciuchcia "Retro", którą niestety nie zdążyliśmy się przejechać, ale w innych miejscowościach również takie jeżdżą, więc to nie była żadna strata. Znajdują się również tam rzeźby wielorybów, które mieszczą się na deptaku, i zobaczyć je także można przez kamerę internetową. 

NIECHORZE I POGORZELICA
Pogorzelicy byłam tylko przejazdem, natomiast w Niechorzu byłam czwartego i szóstego dnia pobytu nad polskim morzem. Pierwszy raz kiedy tam przyjechaliśmy chcieliśmy głównie wejść na latarnię morską, ale niestety kolejka była tak długa, że stwierdziliśmy, że wejdziemy albo wieczorem, bądź w inny dzień. Zatem poszliśmy do Parku Miniatur Latarni Morskich, tam podobało mi się bardzo. Mogłam zobaczyć miniaturę m.in Ratusza w Kołobrzegu, i również miniaturę latarni w Niechorzu, której prawdziwa stała tuż niedaleko i mogłam je porównać. Później wybraliśmy się do motylarni, w której mogłam spotkać tysiące przepięknych motyli, mojemu tacie usiadł na udzie motyl (morpho pleiades), który występuje m.in w Ameryce Południowej. Dwa dni później udało nam się wejść na latarnię morską i mogłam podziwiać widok na morze, najbliższe miasta, Niechorze, a nawet jezioro Liwia Łuża. Muszę przyznać, że naprawdę się bałam (pomimo tego, iż nie wchodziłam na latarnię pierwszy raz), i myślałam, że nie uda mi się zrobić porządnie żadnego zdjęcia, ale dałam radę i nawet udało mi się nagrać widok do pamiątkowego filmu z wakacji. Również wybraliśmy się do Muzeum Figur Woskowych, i szczerze muszę przyznać, że trochę się zawiodłam, ponieważ większość gwiazd nie była w ogóle do siebie podobna, przykładem może być Merlin Monroe, wg mnie zrobili ją brzydką i niepodobną do siebie. Jednak będąc w Niechorzu warto tam zajrzeć, Można zmienić fryzurę zakładając perukę, zrobić zdjęcie na czerwonym dywanie, a nawet poczuć się aniołem przy ścianie ze skrzydłami.

TRZĘSACZ
Tutaj miałam okazję zobaczyć ruiny Kościoła pw. św. Mikołaja. Jeśli jesteście ciekawi historii to kliknijcie TU. Do Trzęsacza poszliśmy pieszo z Rewala, było to mniej więcej ok. 2 km, wtedy kiedy zdecydowaliśmy się tam wybrać, bardzo wiało i zaczęło również kropić, a później padać. Całe szczęście jakoś udało nam się ominąć najgorszą ulewę i schowaliśmy się jeszcze w Rewalu na poczcie. W Trzęsaczu najbardziej nam zależało, by zobaczyć ruiny, więc gdy je zobaczyliśmy, szybko wróciliśmy do naszego miasteczka. Jeśli będzie ktoś z Was w Trzęsaczu, bądź w okolicach przyjdźcie zobaczyć je, ponieważ nie wiadomo jak długo jeszcze one będą, a naprawdę warto. Uwielbiam ruiny, stare budowle, miejsca zabytkowe, zresztą wspominałam już o tym w części 1, i jeśli też ktoś z Was również się interesuje i lubi to naprawdę koniecznie musi się tam wybrać! 

DZIWNO I DZIWNÓWEK
W Dziwnie miałam okazję zobaczyć most zwodzony, który otwierany jest co dwie godziny, w parzystych godzinach. W tym czasie przepływa statek, a w nim siedzący i machający do wszystkich zainteresowanych, czekających na przejście przez most turyści. Oczywiście rzeka widoczna na zdjęciu nazywa się Dziwna, łatwo ją zapamiętać od miejscowości Dziwno. Poszliśmy również na plażę, która była jak wydawało mi się większa, niż w Rewalu, przeszliśmy się po mieście, i gdy nie znaleźliśmy żadnego interesującego nas miejsca, by zjeść obiad to pojechaliśmy do Dziwnówka, w którym niestety też nie znaleźliśmy żadnej restauracji, w której mielibyśmy ochotę coś zjeść, a właściwie, w której byłoby coś, na co mieliśmy ochotę. W końcu wróciliśmy do Rewala i poszliśmy do restauracji, w której otrzymałam godzinny dostęp do wifi. Dziwno jest naprawdę fantastycznym miejscem na spacer, a najlepszą atrakcją był dla mnie most zwodzony. :)

 Pozdrawiam, Lisia.

Komentarze

  1. Nie miałam okazji być w tym roku nad morzem a szkoda bo tym roku było słonecznie. Widzę, że Tobie pogoda dopisała :)

    kontaktpetronelka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. piękne zdjęcia! :) ależ zapachniało piaskiem i gorącym słońcem.. ahh!
    pozdrowienia, tysiatestuje.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń
  3. Widać, że po prostu kochasz podróżować. Bardzo ładne zdjęcia, bardzo dobrze napisany post. Powodzenia w blogowaniu i życzę ci aby twoja pasja i zapał nie zgasły :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdroszcze Ci tego pobytu nad morze, gdyz ja w tym roku niestety nie mialam takiej okazji :( piekne zdjecia

    OdpowiedzUsuń
  5. ale bym gdzieś pojechała...nie byłam w tym roku na żadnych wakacjach, o morzu nie wspominając kiedy ostatnio się gdzieś tam pojawiłam:( Ale za to przypomniałaś mi, że byłam w tym muzeum z latarniami kiedyś:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurczę fajnie tak spędzić tydzień nad morzem i zwiedzić kilka miast :) Ja nad Polskim morzem byłam dwa razy ...W zeszłym roku odwiedziłam Międzyzdroje ;)
    PS. jak robisz takie świetne kolaże ? :O
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie - kikawww.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym roku również miałam odwiedzić Międzyzdroje, ale się nie udało.
      Kolaże robię jak i przerabiam zdjęcia na stronie www.picmonkey.com. Polecam!

      Usuń
  7. Dziękuję za komentarz. Piękne zdjęcia, pewnie jeszcze nie raz zajrzę! :)


    kinga-gloria.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Fantastyczne miejsce i udany pobyt :) <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj oglądanie wakacyjnych zdjęć a tej porze roku to kiepski pomysł. Tak strasznie tęsknie za tymi ciepłymi dniami! Ale przyznam, że też już czuje tegoroczne święta. To na pewno będzie magiczny czas!

    magdalens-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. W Wikszosci z tych miejscowosci bylam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Super! Dodaję do zakładki. Właśnie takiego bloga jak Twoj szukałam.
    Pozdrawiam
    Glam Squad Poland
    glamsquad.pl

    OdpowiedzUsuń
  12. Super! Dodaję do zakładki. Właśnie takiego bloga jak Twoj szukałam.
    Pozdrawiam
    Glam Squad Poland
    glamsquad.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. Jednak Polska też jest piękna :)

    pozdrawiam
    katarzynakoziej.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  14. W tym roku pierwszy raz od paru lat byłam nad Bałtykiem, ale trochę mnie miejsce, w którym byłam rozczarowało. Mimo wszystko gofry i ryby zawsze smakują nad polskim morzem najlepiej :) Trzęsacz wygląda ciekawie :)
    malinowynotes.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Super zdjęcia! :)
    Pozdrawiam
    pooositivee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. zazdroszczę wakacji :) świetne zdjęcia :)
    http://gabrielakitablogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. super zdjęcia! :) ach, kiedy będę te wakacje... :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Pojechałabym sobie teraz nad morze.. .:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mega zdjatka! Oby więcej takich postów!👌

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo ładne, kreatywne zdjęcia. Widać, że lubisz to, co robisz i sprawia Ci to radość. :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo fajny post , śliczne zdjęcia :-)
    Pozdrawiam i zapraszam również na mojego bloga
    https://lifestyleewedlugblondynki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz :)
Za obserwacje zawsze się odwdzięczam.
Podawajcie linki w komentarzach, a z chęcią wpadnę. :)